W najbliższą niedzielę (2009-11-29) szykuje się mała wyprawa na Mienię.
Start w Duchnowie, meta na bystrzu w Józefowie.
Po płynięciu ognisko i okazja do pobawienia się na bystrzu przy nieco wyższej niż zwykle wodzie :-) Duża szansa na zebranie bonusowych punktów :)
Kontakt: Rafał
wtorek, 24 listopada 2009
Wyniki po AZ 1 i AZ 2
W menu po prawej stronie jest link do Tabeli Wyników, klasyfikacja po spływach AZ 1 oraz AZ 2.
Na razie na pierwszym miejscu ex aequo: Gacie, Kuba, Witek, Zygmunt i ja.
Na razie na pierwszym miejscu ex aequo: Gacie, Kuba, Witek, Zygmunt i ja.
AZ 1 - Sona
Płynęliśmy od zastawki przy zbiorniku w Nowym Mieście do mostu kolejowego na Wkrze. Trasa nie za długa, w sam raz na pływanie o tej porze roku.
Rzeka była dość ciekawa, nawet mimo bardzo słabego nurtu. Dużą zaletą Sony jest jej dzikość – nie widać specjalnie ludzkiej ingerencji w rzekę. „Przewróciło się niech leży, będę się potykał czasem” – na szczęście tutaj głównie chodzi o drzewa, bo częstych w okolicach Warszawy „zwałek z butelek” nie było. Widać, że nikt Soną nie pływa w komercyjny sposób, bo praktycznie żadne zwalone drzewo nie miało wyciętego kawałka, żeby umożliwić przepłynięcie.
Przeszkody na rzece są idealne, przynajmniej przy tym stanie wody, do ćwiczenia pokonywania drzew górą. Wiele ze zwałek jest wysokich, ale możliwych do pokonania bez wysiadania z kajaka. Słaby nurt umożliwia popełnianie błędów praktycznie bez żadnych konsekwencji, można ponawiać ataki na przeszkodę do woli. Drzew nie jest na tyle dużo, żeby płyniecie było ciągłą walką, przeszkody są raczej miłym urozmaiceniem w wiosłowaniu.
Rzeka była dość ciekawa, nawet mimo bardzo słabego nurtu. Dużą zaletą Sony jest jej dzikość – nie widać specjalnie ludzkiej ingerencji w rzekę. „Przewróciło się niech leży, będę się potykał czasem” – na szczęście tutaj głównie chodzi o drzewa, bo częstych w okolicach Warszawy „zwałek z butelek” nie było. Widać, że nikt Soną nie pływa w komercyjny sposób, bo praktycznie żadne zwalone drzewo nie miało wyciętego kawałka, żeby umożliwić przepłynięcie.
Przeszkody na rzece są idealne, przynajmniej przy tym stanie wody, do ćwiczenia pokonywania drzew górą. Wiele ze zwałek jest wysokich, ale możliwych do pokonania bez wysiadania z kajaka. Słaby nurt umożliwia popełnianie błędów praktycznie bez żadnych konsekwencji, można ponawiać ataki na przeszkodę do woli. Drzew nie jest na tyle dużo, żeby płyniecie było ciągłą walką, przeszkody są raczej miłym urozmaiceniem w wiosłowaniu.
piątek, 6 listopada 2009
Spływ konkursowy numer 2
Tradycyjny habaziowy Spływ Niepodległościowy - 11 istopada 2009, rzeka Wilga.
Spływ organizuje Marucha.
Spływ organizuje Marucha.
Zaczynamy!
Mamy już listopad czas rozpocząć zmagania z zimną wodą.
Konkurs został oficjalnie ogłoszony, zachęcam do zapoznania się z regulaminem i oczywiście do pływania.
Niech mróz będzie z Wami!
Konkurs został oficjalnie ogłoszony, zachęcam do zapoznania się z regulaminem i oczywiście do pływania.
Niech mróz będzie z Wami!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
